The Xperia 10 V retails for 449 euros, or around 485 dollars. This puts the phone in a very dense spot, full of competitors. The obvious one is the new Galaxy A54 5G midranger from Samsung, clocking in at $449.99. The Galaxy comes with a 120Hz AMOLED screen, a microSD card slot, and a 5,000mAh battery. Are you looking how kind of combinations of numbers allows you to the Test Menu where you can accomplish Hardware and Software Tests? Check out presented ins Missing store. The Sony ZV-E10 and the Nikon Z 30 are very evenly matched vlogging cameras. The Sony is more portable, but the Nikon has better ergonomics and a more intuitive user interface. Both cameras can record 4k video at up to 30 fps, though the Sony imposes a slight crop at 30 fps while the Nikon doesn't. The Xperia 10 isn’t quite as bad, since it is a 6-inch screen versus the 6.5-inch screen on the Xperia 10 Plus, but still an issue. If all of that wasn’t enough, the Xperia 10 and Xperia 10 Video Sony Xperia 10 IV: https://youtu.be/oTrIisP9XVoVideo Sony Xperia 1 IV Hands-On Review: https://youtu.be/2q9sIqJKMyAVideo Sony Xperia 1 IV vs Sony Xperi The Xperia 1 V is one of the newest and the best Sony phones we've had in years. It sports a 6.5-inch 120Hz OLED panel, a Snapdragon 8 Gen 2 chip, and an impressive triple camera setup. Pros. Has pOXpiuI. 2/3 Następny » Aparat, aplikacja i kamera Sony Xperia 10 Plus / fot. Sony postawiło na podwójny aparat. Jeden to przetwornik obrazu Exmor RS do urządzeń mobilnych, który ma rozdzielczość 12MP (przysłona obiektywu f/ rozmiar pojedynczego piksela a drugi 8MP (rozmiar piksela 1,12 μm, przysłona f/ do efektu płytkiej głębi ostrości). Parametry jasno wskazują, że mamy do czynienia z zestawem niemal typowym dla średniaków. Do tego jeszcze przysłona obiektywu każe nam sądzić, że nawet fotografie wykonane w gorszych warunkach oświetleniowych będą wyglądały odpowiednio dobrze. Do tego dochodzi jeszcze podwójna lampa błyskowa, wsparcie dla nagrywania wideo 4K w formacie 21:9, jak również HDR, efekty AR, a także zwolnione tempo. No i oczywiście dwukrotny zoom optyczny, co w tej klasie sprzętu nie jest oczywistością. Nie ma jednak optycznej stabilizacji obrazu. Nigdy nie byłem specjalnie zadowolony z możliwości fotograficznych średniaków marki Sony, choć było kilka świetnych wyjątków, w tym Xperia XA2 Plus. Niestety, nie inaczej jest w przypadku testowanego modelu, zwłaszcza patrząc na konkurencję. Po prostu Japończycy bardziej kładą nacisk na tryb ręczny, przez co zdjęcia wykonane z automatu wyglądają gorzej. –>Zobacz zdjęcia przykładowe w pełnej rozdzielczości Loteria, to najlepszy wyraz określający jakość zdjęć wykonanych smartfonem Sony Xperia 10 Plus. Automat pracuje bowiem bardzo nierówno i w zasadzie nigdy nie wiadomo, jak uchwyci chwilę w kadrze. Najlepiej jest w przypadku bardzo dobrych warunków atmosferycznych, aczkolwiek oko cieszą także (o dziwo) zdjęcia wykonane po zmroku. Kiepsko jest natomiast, gdy jest pochmurno. Doceniam jednak odwzorowanie kolorów, które zawsze w przypadku tego producenta sobie chwaliłem. Jest ono naturalne i z pewnością nie każdemu przypadnie to do gustu. Zdjcia z zoomem optycznym W przypadku telefonu z ekranem 21:9 nie mogło zabraknąć możliwości rejestrowania materiałów wideo w tych samych proporcjach i to do tego w rozdzielczości 4K. Filmy nagrywać można także w standardowym formacie i rozdzielczości 4K. Oczywiście możliwe jest również rejestrowanie w FHD przy 60 kl./s., a także 30 kl./s. Materiały trzymają dobry poziom – autofocus świetnie radzi sobie z ostrzeniem, a płynność i jakość dźwięku nie dają powodów do narzekań. Sony dorzuciło również rejestrowanie wideo w zwolnionym tempie przy 120 klatkach na sekundę i w rozdzielczości 720p. Jest to tryb nagrywania ciągłego, aczkolwiek samodzielnie możemy później ustawić, w którym momencie ma rozpocząć się odtwarzanie w zwolnionym tempie. Aplikacja do zdjęć jest sensowna, a do tego intuicyjna. Po uruchomieniu mamy dostęp do kilku dodatkowych ustawień, a tryb profesjonalny i dodatkowe efekty znaleźć można pod przyciskiem umieszczonym pod wirtualnym spustem migawki. Ponadto ostatnio wykorzystywany tryb jest szybko dostępny. Selfie dedykowany został aparat 8MP ze światłem F/ z matrycą typu 1/4,0 cala. To przekłada się na niezłej jakości zdjęcia (z trybem HDR) oraz materiały wideo, które rejestrować można w rozdzielczości do Full HD przy 30 kl./s. Warto abyście wiedzieli, że są nawet funkcje upiększające. Wydajność jest wystarczająca Sony Xperia 10 Plus / fot. Sercem Sony Xperia 10 Plus jest coraz rzadziej wykorzystywany układ SoC firmy Qualcomm dla urządzeń ze średniej półki cenowej, a mianowicie Snapdragon 636, w którym obecne jest osiem rdzeni Kryo 260 o taktowaniu dochodzącym do 1,8 GHz, a także chip graficzny Adreno 509. Do tego dochodzi jeszcze wsparcie ze strony odpowiedniej ilości pamięci RAM, której w tym modelu jest 4GB. Ten zestaw nie daje powodów do narzekań. Mało tego, sprawuje się dobrze i zapewnia płynną pracę smartfona w każdym momencie. Pod względem szybkości działania z pewnością nie dorównuje konkurentom, jak choćby Huawei Nova 3, czy też POCO F1, który jest przecież o wiele tańszy. Nie odczuwałem braku mocy obliczeniowej do uruchamiania aplikacji, czy też podczas ogólnego korzystania z telefonu. O spowolnieniu interfejsu również nie ma mowy, a jedyne do czego można się przyczepić to samodzielne restarty (raz dziennie przez pierwsze kilka dni). PC Mark AnTuTu 7 Manhattan (OnScreen) GeekBench Single GeekBench Multi Zarządzanie pamięcią RAM jest prawidłowe, dzięki czemu przełączanie się pomiędzy otwartymi procesami jest relatywnie szybkie. Musicie jednak wziąć pod uwagę fakt, że po wyczyszczeniu pamięci czas wczytywania jest wyraźnie dłuższy. Jeżeli chodzi natomiast o wydajność graficzną, to Xperia 10 Plus dobrze radzi sobie z tytułami dostępnymi w Google Play, zapewniając tym samym płynną i stabilną rozgrywkę. Jeśli jednak macie zamiar zagrać w Asphalt 9: Legends, to muszę Was rozczarować – ten tytuł nie jest wyszukiwany w Google Play na tym urządzeniu. Smartfon pracuje pod kontrolą systemu Android 9 Pie z poziomem zabezpieczeń z 1 lutego 2019 roku. System został wzbogacony przez nakładkę producenta, która ma wszystko czego potrzeba, a ponadto został dobrze zoptymalizowany. Domyślnie do poruszania się po interfejsie dedykowana została belka z gestami. Aby otworzyć ostatnio używane aplikacje wystarczy ją lekko przesunąć ku górze. Gdy zrobicie to za mocno otworzycie szufladę z aplikacjami. Jeśli przytrzymacie wirtualny przycisk otworzycie asystenta Google, a dotknięcie spowoduje przejście do ekranu głównego. Jeśli jest to natomiast konieczne pojawia się strzałka wstecz. Bardzo dobrze prezentują się aplikacje oferujące obróbkę wideo oraz zdjęć. Przy ich wykorzystaniu można stworzyć pokaz slajdów, kolaże, a także filmiki z efektownymi przejściami oraz dobrym podkładem muzycznym. Jest spore pole do popisu, gdyż z poziomu aplikacji można pobrać dodatki. Nie zabrakło również genialnego odtwarzacza muzyki. Jest nawet Netflix, Xperia Lounge, czy też asystent pomocy, prosty menadżer plików i program antywirusowy. Jest zatem wszystko. Wyposażenie – kompletne Na wyposażeniu jest podwójne złącze kart w standardzie nanoSIM, które przy wykorzystaniu modemu LTE oferuje szybką transmisję danych. Warto pamiętać, że jest to hybrydowy slot, a zatem nie macie możliwości rozszerzenia pamięci bez rezygnacji z funkcji dualSIM. Na dwóch slotach można wykorzystać w pełni możliwości transmisji danych (2G/3G/4G). Do tego dochodzi dwuzakresowy moduł WiFi standardzie a/b/g/n/ac ( i 5 GHz), który działa bardzo stabilnie. Nie zabrakło też Bluetooth z Audio HD Qualcomm aptX (bez problemu współpracuje z przeróżnymi akcesoriami). Jest także GPS z GLONASS. Smartfon nie gubi zasięgu, dźwięk jest odpowiednio głośny, a mikrofony dobrze zbierają głos. Standardowo testowałem na kartach sieci Orange i Plus. Sony Xperia 10 Plus / fot. Pamięci wewnętrznej jest 64GB. Dla użytkownika do dyspozycji pozostaje nieco ponad 49 GB. Port USB typu C oferuje wsparcie dla OTG, dzięki czemu możliwe jest podłączenie zewnętrznych pamięci masowych. Na wyposażeniu nie zabrakło NFC, przez co dokonywanie płatności zbliżeniowych jest możliwe. Jest nawet radio FM. Głośnik multimedialny jest umieszczony na dolnej ramce po prawej stronie. Brzmi on przyzwoicie i jest na odpowiednim poziomie głośności, wystarczającym podczas grania, słuchania muzyki i oglądania filmów. Dzięki jakości i formatowi High-Resolution Audio dźwięk, który odtworzysz na smartfonie będzie wyjątkowo bliski oryginalnemu nagraniu studyjnemu. Technologia DSEE HX zachowa oryginalną, wysoką jakość nawet skompresowanych plików. Jakości dźwięku na dedykowanym zestawie słuchawkowym nie byłem jednak w stanie sprawdzić, gdyż zestaw dostarczony do testów był niekompletny. Jako formę zabezpieczenia Sony zastosowało czujnik biometryczny, który znajduje się na prawym boku, co zresztą wiecie już z opisu budowy. Do jego działania nie mam żadnych zastrzeżeń – jest precyzyjny, aczkolwiek nie najszybszy. Myślę jednak, że to żaden problem. Sony Xperia 10 Plus / fot. 2/3 Następny » Smartfony Sony już kilka lat temu przestały być synonimem innowacyjności. Nowe urządzenia zaledwie próbowały, z lepszym lub gorszym skutkiem nadążyć za konkurencją i aktualnymi rynkowymi trendami. Czasy, kiedy to japoński producent w duecie z Ericssonem był potęgą na rynku urządzeń mobilnych, mało kto już pamięta. W tym roku jest jednak szansa na pierwsze zmiany. Jaskółką nadziei jest całkowicie odświeżona linia Xperia, z ekranami w kinowych proporcjach 21/9. Czy jest to innowacja na miarę nowego rynkowego trendu? Sprawdźmy w teście Xperii 10 Plus. Zestaw sprzedażowy i cena Na odświeżoną linię Xperia składa się flagowiec – Xperia 1 oraz dwa urządzenia ze średniej półki, Xperia 10 oraz 10 Plus. Wszystkie je łączy ekran o proporcjach 21/9, po raz pierwszy zastosowany w smartfonach. Z racji tego, że flagowy model zadebiutuje na rynku dopiero w czerwcu, dziś nas będzie interesowała Xperia 10 Plus. A ta jest już dostępna na polskim rynku w cenie 1899 zł. Dostępne kolory to czarny, niebieski, srebrny i złoty. Zestaw sprzedażowy jest jednak dość ubogi, bowiem w środku znajdziemy poza smartfonem tylko kabelek USB C oraz ładowarkę 7,5 W. Bieda… Design i jakość wykonania Z racji zastosowania ekranu o proporcjach 21/9, smartfon jest dość długi i kanciasty, co niekoniecznie dobrze wpływa na ergonomię i odczucia wizualne. Wśród znajomych, którym go pokazałem, przeważającym skojarzeniem jest „pilot do TV”. I właśnie takie pierwsze wrażenie robi ten telefon… Ponadto ramki naokoło wyświetlacza ciężko nazwać ultra cienkimi, zwłaszcza w górnej części. Na szczęście tafla szkła na wyświetlaczu to Corning Gorilla Glass 5. To na plus, podobnie jak tacka na karty, której wysuniecie nie wymaga użycia igły. Na minus z kolei brak wodoszczelności oraz słabo wyczuwalny skok przycisków od regulacji głośności. Pomijając już ich niewygodne umiejscowienie. Podwójny obiektyw aparatu głównego wyraźnie wystaje z bryły urządzenie, co czyni go podatnym na zarysowania. Ogólnie jednak jakość wykonania stoi na dobrym poziomie, a matowa obudowa nie zbiera łatwo odcisków palców. Nie jest również specjalnie śliska. Sam design ciężko nazwać jednak nowatorskim i urokliwym, choć to oczywiście kwestia gustu. Ekran i proporcje 21/9 w praktyce Wyświetlacz, o filmowych proporcjach 21/9 został wykonany w technologii IPS i charakteryzuje się rozdzielczością 2520 x 1920 przy fizycznej wielkości równej 6,5 cala. Daje to zagęszczenie pikseli na poziomie 422 ppi. Do naszej dyspozycji jest oczywiście regulowany filtr światła niebieskiego oraz możliwość ustawienia balansu bieli oraz nasycenia kolorów. W kwestii jakości wyświetlanego obrazu jest dobrze, ale są pewne mankamenty. Na plus zaliczyć należy wysoką jasność maksymalną, niezłe kąty widzenia oraz żywe, nasycone barwy i dobry balans bieli. Na minus z kolei – „szarą” czerń oraz „zbyt jasną” minimalną jasność ekranu. Jak jednak sprawdzają się kinowe proporcje 21/9? To zależy. Na chwilę obecną śmiem twierdzić, że to ekran jednego zastosowania, czyli oglądania filmów kinowych. Wtedy efekt jest olśniewający. Większość filmików na YouTube czy seriali jest jednak nagranych w formacie 16/9, a oglądanie takich materiałów na tym ekranie traci już swój urok. Do tego dochodzi oczywiście brak wsparcia dla kinowych proporcji przez niektóre aplikacje oraz dyskusyjny komfort obsługi jedną ręką takiego ekranu. Moim zdaniem jest to po prostu mało wygodne. Podzespoły i wydajność Smartfon został wyposażony w ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 636, wsparty grafiką Adreno 509 oraz 4 GB pamięci RAM. Wyniki osiągane przez ten zestaw w benchmarkach są raczej przeciętne: – Antutu Benchmark – 117 974 pkt – 3D Mark (test Sling Shot Extreme) – 946 pkt (OpenGL ES oraz 932 pkt (API Vulkan) W codziennym użytkowaniu jest nieźle, niemniej od czasu do czasu zdarzają się spowolnienia i lekkie klatkowanie animacji. Mogło być zdecydowanie lepiej. Jeśli chodzi o gry, to w najbardziej wymagających produkcjach musimy się liczyć z koniecznością zmniejszenia liczby detali, dla zachowania płynności rozgrywki. Przykład – Asphalt 9. Z 64 GB pamięci wbudowanej, do naszej dyspozycji pozostaje dokładnie 46,7 GB. Nie jest to dużo, dlatego producent daje nam możliwość jej rozszerzenia o max 512 GB przy pomocy kart microSD. Android Smartfon działa pod kontrolą Androida z nakładką Sony, która jednak nie wpływa w dużym stopniu na interfejs. Jest estetycznie i funkcjonalnie, do czego japoński producent zdążył Nas już przyzwyczaić. Dostajemy świetne autorskie aplikacje do obsługi multimediów, Xperia Loops (animacje prezentujące stan urządzenia np. podczas ładowania) oraz tzw. boczny sensor. Po dwukrotnym kliknięciu w prawą krawędź ekranu ukazują się nam najpotrzebniejsze moduły i aplikacje wg. analizy sposobu użytkowania. Ciekawa opcja. Jest również możliwość podzielenia ekranu na dwie aplikacje. Pomijając okazjonalne spadki płynności animacji, o których już wspominałem wcześniej, system działa stabilnie. Komfort obsługi telefonu próbuje ratować tryb obsługi jedną ręką, czyli po prostu zmniejszenie powierzchni roboczej. Zaplecze komunikacyjne i zabezpieczenia Smartfon jest pełnym Dual-SIMem, a moduł Wi-Fi pracuje zarówno w paśmie 2,4 Ghz, jak i 5 Ghz. Teoretyczna prędkość pobierania zamontowanego modułu LTE to 600 Mb/s, ale oczywiście to tylko teoria. W praktyce, w aplikacji Speedtest w Warszawie (sieć Orange) udało mi się uzyskać 119 Mb/s. To bardzo dobry wynik. Komunikacja z komputerem odbywa się za pośrednictwem portu USB C Poza tym na pokładzie znajdziemy Bluetooth NFC oraz radio FM z RDS. Dostępne moduły nawigacyjne to GPS oraz Glonass. Podczas trwania testów sygnał z satelitów zawsze był stabilny i nie miałem najmniejszych problemów z określeniem swojej pozycji. W kwestii zabezpieczeń, nie ma możliwości zabezpieczenia urządzenia skanem twarzy, jest za to czytnik linii papilarnych, umieszczony w dość wygodnym miejscu – na ramce po prawej stronie. Działa on bardzo szybko i praktycznie bezbłędnie. Dwa aparaty i dwukrotny zoom Sony zastosowało w tym modelu dwa aparaty główne. Pierwszy, z przetwornikiem obrazu Exmor RS do urządzeń mobilnych o rozdzielczości 12 MP i jasnością optyki f/ oraz drugi, 8 MP z optyką f/ Całość wspiera dioda LED, mamy podwójny, bezstratny zoom, ale optycznej stabilizacji obrazu już nie uświadczymy. Oczywiście zdjęcia możemy robić w formacie 21/9, wtedy jednak rozdzielczość wynosi 7 MP. W ustawieniach możemy znaleźć ponadto tryb manualny, ale maksymalny czas naświetlania to zaledwie jedna sekunda. Zdjęcia w dobrych warunkach oświetleniowych wychodzą bardzo ładnie, mają dobrą rozpiętość tonalną i naturalnie odwzorowane barwy. Szumów też jest bardzo mało. Po powiększeniu zdjęć na monitorze okazuje się jednak, że szczegółów również nie jest przesadnie dużo. Przy słabszym świetle autofocus zaczyna wyraźnie wolniej pracować, a i szumów jest trochę więcej, ale ogólnie nie jest źle. Kiepsko robi się za to w nocy, gdzie światła lamp czy neonów potrafią zepsuć ujęcie, które i tak dość często wychodzą lekko nieostre, z uwagi na brak OiS. Na pochwałę zasługuje jednak dwukrotny, bezstratny zoom, który działa jak należy! Filmy możemy kręcić w 4K, również w formacie 21/9. Szkoda jednak, że format ten nie jest dostępny dla Full HD, ani żadnego trybu 60 kl/s. Niemniej filmy wychodzą bardzo ładnie, pod warunkiem że jest dużo światła i nie ruszamy się zbytnio. W przeciwnym razie pojawiają się szumy i drgania obrazu. Kolejny raz kłania się nieobecność OiS. Przedni aparat to 8 MP matryca z optyką f/ Jakość zdjęć, podobnie jak w przypadku głównego aparatu, jest niezła. Na portale społecznościowe jak znalazł. Jakość dźwięku Podczas trwania testów jakość połączeń głosowych pozostawała bez zastrzeżeń. Rozmówca był słyszany głośno i wyraźnie. Co do wbudowanego głośnika, to gra on przyzwoicie, ale na najwyższych poziomach głośności barwa zostaje charakterystycznie spłaszczona i pozbawiona niskich tonów. Na szczęście nawet wtedy nie występuje „charczenie”. Znacznie lepiej dźwięk prezentuje się po podłączeniu dobrych słuchawek do gniazda miniJack. Jest on przestrzenny, odpowiednio zbalansowany i miły dla ucha. Do naszej dyspozycji oddano korektor barwy dźwięku oraz system DSEE HX, poprawiający jakość odtwarzanych utworów. Smartfon posiada również certyfikat Hi-Res Audio. W skrócie – dobra robota! Bateria i wolne ładowanie W smartfonie znajdziemy ogniwo o pojemności 3000 mAh, co zdecydowanie nie jest wartością porywającą. Dzień intensywnej pracy lub półtora w cyklu mieszanym to wszystko, na co możemy liczyć. W teście ciągłego odtwarzania wideo 720p przy najwyższej jasności ekranu udało się 338 minut. Przeciętny wynik. Smartfon nie wspiera ładowania indukcyjnego, za to możemy liczyć na wsparcie standardu USB Power Delivery. Co z tego jednak, skoro dołączona do zestawu ładowarka (7,5W!) potrzebuje prawie 160 minut do naładowania naszej baterii do pełna? Sony zdecydowanie nie popisało się w tym aspekcie. Podsumowanie Xperia 10 Plus to smartfon jednej innowacji, z lekko zmarnowanym potencjałem. Szkoda. Sytuacji nie ratuje cena na poziomie 1899 zł i ubogi zestaw sprzedażowy. Nie jest to zły telefon, co to to nie, ale lista niedociągnięć jest dość długa. Przeciętna bateria, przeciętna wydajność, przeciętny design, przeciętny komfort użytkowania… za dużo tu przeciętności. Doceniam jednak, że Sony stara się czymś wyróżnić i idee ekranu 21/9 w smartfonie zaliczam na plus. Czekam jednak na lepsze wykonanie. Może już niedługo, w Xperii 1? Tymczasem Xperię 10 Plus mogę polecić głównie amatorom oglądania filmów w podróży i entuzjastom dobrego dźwięku. Z tych zadań smartfon wywiązuje się bardzo dobrze. Pozostali mogą kupować na własną odpowiedzialność, jeśli uda się go dostać w jakiejś atrakcyjnej promocji. Np. w sieci Orange lub Play, bo tylko Ci operatorzy oferują ten model na chwilę obecną.

sony 10 plus test